środa, 17 września 2014

Wróciłam

Jestem z powrotem, opalona, prawie wypoczęta i szczęśliwa. Naładowałam akumulatory na rok a przynajmniej na na nasza mroźną i ciemną zimę (mam nadzieję). Przywiozłam ze sobą trochę zdjęć, pięknych wspomnień i zapachów. 
Z pełną odpowiedzialnością polecam Turcję, Side, hotel w którym byliśmy i przede wszystkim turczynki i turków, ich otwartość i ciepło. Czuliśmy się, a w szczególności moja córeczka wyjątkowo, my ze względu na przyjazność tubylców, ich kuchnię, wspaniałe słodycze i okoliczności natury, Ona noszona na rękach, całowana i ściskana milion razy dziennie uczyła się z minuty na minutę śmiałości w kontaktach z innymi ludźmi niż brat i rodzice. Syn korzystał z wdzięku siostrzyczki dostając słodycze i owoce na każdym kroku. 
Jeśli kiedyś będę mogła wrócić do Turcji, zrobię to bez wahania.





A teraz garstka zdjęć, pierwsze jeszcze z samolotu ale już Turcja (na szczęście lot nie był zbyt długi...uff) 







Na terenie hotelu rosły drzewa awokado, wyglądały fantastycznie.






oraz cytrusy, tu jeszcze zielone pomarańcze...



Dla mnie wyjątkowa była nasza mała podróż na targ w Manawgacie, dotarliśmy tam naszą czwóreczką wraz z dyliżansem (wózkiem) córci bardzo sprawnie i tanio - dolmuszem czyli niewielkim busem, do którego zmieściła się zaskakująco duża ilość turystów i tubylców ;) Poniżej pyszne i bardzo słodkie winogrona bezpestkowe.






Stoiska targowe z brzoskwiniami





Świeżo zrywane figi, cudownie słodkie i aromatyczne na figowych liściach.



Od prawej: mini bakłażany, okra w trzech rozmiarach i fasolka szparagowa.



Orzechy i słodycze tureckie, które na prawie każdym stoisku stanowiły prezent  dla dzieci od sprzedawców.


Bakłażany, papryki ostre i słodkie oraz świeże jeszcze wilgotne orzechy ziemne. Pierwszy raz miałam okazję takich spróbować i bardzo mi posmakowały.


 Moje marzenie o Turcji czyli przyprawy, tu w torebkach, niestety najpiękniejsze zdjęcie przypraw w ogromnych workach straciłam chyba bezpowrotnie jeszcze w Turcji.


Takimi deserami raczono nas w hotelu, tu bardzo smaczna kostka z kaszy mannej i śmietanki z owocami,


 Bardzo dobre kruche ciasto z konfiturą i migdałami.



 Kruche słone ciasteczka z czarnuszką,


 Kruche, słone ciasteczka z makiem.


Z okazji wieczoru tureckiego uraczono nas 5-smakowymi, płonącymi lodami.




Oprócz cielesnej strawy byliśmy też rozpieszczani strawą dla ducha, a poniżej dowód :)




Z tego pięknego miejsca przywiozłam przyprawy i postaram się jeszcze je przedstawić, chałwy, słodycze, granaty, sos z granatów i herbatę, szczególnie rozkochałam się w jabłkowej.

Zamykam oczy, widzę morze, piasek i czuję mieszające się ze sobą zapachy przypraw, owoców, słony posmak wiatru na ustach .....







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz