wtorek, 29 lipca 2014

Kremowy karmel

Wszyscy w domu uwielbiamy karmel pod każdą postacią a ponieważ do panna cotty nie miałam w domu żadnego sosu, postanowiłam zrobić go sama i bardzo się cieszę. Ostrzegam jednak jest baaardzo ciągnący i "wciągający".






200 g cukru
100 g śmietany kremówki
60 g masła
szczypta soli


Cukier wsypałam do garnka z grubym dnem i podgrzałam do momentu rozpuszczenia się cukru a następnie osiągnięcia ciemnozłotego koloru, trwało to ok 15 minut. Do gorącego karrmelu dodałam śmietankę (uwaga, pieni się gwałtownie) i wymieszałam a następnie masło i również wymieszałam. Można podać jeszcze ciepły po lekkim schłodzeniu lub na zimno. W lodówce moze być przechowywany do 2 tygodni.














poniedziałek, 28 lipca 2014

Odświętny obiad

Kilka dni temu dostałam ciekawy pomysł udostępnienia propozycji na odświętny obiad urodzinowy, spodobał mi się tak bardzo, że oto i jest : zupa, danie główne i deser. Zupa cebulowa, którą chciałam Wam już wcześniej pokazać zagościła wreszcie na blogu, pyszne i idealne na obecny czas polędwiczki i zwieńczenie czyli delikatna i efektowna panna cotta. Polecam ten zestaw bo było pysznie.








Panna Cotta z sosem karmelowym

Już bardzo długo jej nie robiłam a jest idealna na gorące dni, dodatkowo zostałam poproszona o skomponowanie urodzinowego obiadu na gorące dni a ten deser będzie idealny.




250 ml śmietany kremówki
250 ml pełnotłustego mleka
3 łyżki cukru
3 łyżeczki żelatyny
3 łyżki wody
1 laska wanilii
1 łyżka rumu

Sos karmelowy
owoce do dekoracji

Śmietanę, mleko, cukier oraz ziarenka z wanilii zagotowałam, żelatynę zalałam 3 łyż…ami zimnej wody i zostawilam do napęcznienia na  minut. Żelatynę dodałam do śmietanki i wymieszałam do rozpuszczenia, dodałam rum i rozlałam do miseczek, wstawiłam do lodówki na 4 godziny do stężenia. Na talerze wyłożyłam po łyżce karmelu i na nim panna cottę oraz owoce.




niedziela, 27 lipca 2014

Zupa cebulowa

Jest bardzo elegancka i wytworna w smaku, lekko słodkawa ale z przebijającą się dość silnie wytrawnością, aromatyczna i pachnąca ziołami prowansji idealna na wyjątkowe chwile ale i na codzień.




1 kg cebuli obranej z łupinek i pokrojonej w piórka
1,75 litra wywaru warzywnego lub drobiowego
100 ml białego wytrawnego wina
sól
pół łyżeczki pieprzu ziołowego
1,5 łyżeczki ziół prowansalskich (rozmaryn, bazylia, tymianek, oregano)
łyżka oleju
100 ml śmietany kremówki

Cebulę podsmażyłam na oleju i przyprawiłam solą, pieprzem i ziołami, podlałam winem i dusiłam ok 30 minut w razie potrzeby podlewając bulionem. Uduszoną cebulę zmiksowałam i dodałam do niej resztę bulionu. Podałam z grzanką z oliwą z krety i serem oraz ze śmietaną 30 procent.


Polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowo-śmietanowym

Pyszne i rozpływające się w ustach mięso, w delikatnym sosie kurkowo-śmietanowym, klasyka która wciąż smakuje. Proponuję podać z makaronem np. wstążki, foglie d'olivo (liście oliwne szpinakowe) lub z ziemniakami z wody.




500 g polędwiczek wieprzowych
350 g kurek
1 cebula
250 g śmietany 18 procent
100 ml wina białego
1 gałązka rozmarynu  
3 łyżki masła i kilka kropli oleju
sól
pieprz
natka pietruszki

Dzień wcześniej  pokroiłam polędwiczkę na plastry i natarłam solą i pieprzem, zostawiłam na noc w lodówce. Następnego dnia na maśle z odrobiną oleju obsmażyłam mieso i przełożyłam do rondla, na tej samej patelni zrumieniłam cebulę i dodałam oczyszczone grzyby, smażyłam ok 10 minut. Do rondla z mięsem dodałam cebulę z grzybami, wlałam wino, włożyłam igiełki rozmarynu  i dusiłam do miękkości mięsa ok. 35 - 40 minut. Dodałam śmietanę i doprawiłam solą oraz pieprzem. Podałam z posiekaną natką pietruszki i makaronem foglie d'olivo.


czwartek, 24 lipca 2014

Tiramisu

Od trzech dni wieczorami udaję się do kuchni i robię to co kocham... piekę ciasta, przedwczoraj do pracy a wczoraj i dziś na nasze maleńkie przyjęcie z okazji moich imienin. Dziś postanowiłam wypróbować do kawy moje tiramisu do którego podchodzę zwykle jak do jeża (bo nigdy nie wychodzi mi tak jak trzeba) ale już wczoraj miałam podejżenia, że to będzie inne. Po degustacji stwierdzam, że pierwszy raz udało mi się zrobić tiramisu idealne i już wiem że sekret to dobrej jakości serek mascarpone.





500 g  serka mascarpone (dobrej jakości)
3 płaskie łyżki cukru
4 żółtka

opakowanie podłużnych biszkoptów ( u mnie okrągłe ze względu na formę)
60 ml amaretto (ewentualnie rumu)
200 ml mocnej kawy espresso
łyżeczka cukru

kakao gorzkie

Żółtka ubiłam z cukrem (ok. 8 minut) na puch. Ser zmiksowałam na średnich obrotach przez 2 minuty. Do żółtek porcjami dodałam mascarpone i dokładnie wymieszałam. Ostudzoną kawę wlałam do miseczki i dodałam amaretto oraz cukier, wymieszałam. Biszkopty umoczyłam w kawie i ułożyłam w misce, na biszkopty wyłożyłam cienką warstwę kremu i posypałam kakao, wyłożyłam kolejną warstwę biszkoptów, kremu, kakao itd. schłodziłam przez 6 godzin.







poniedziałek, 21 lipca 2014

Porzeczkowa chmurka

Dziś wakacyjne i orzeźwiające ciasto z darami lata czyli porzeczkami w 3 kolorach. Ciacho bierze udział  w akcji pt. Porzeczkowo mi.




2 i 1/2 szklanki mąki
180 g zimnego masła
szklanka i 2 łyżki cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
5 jajek
2 szczypty soli
łyżka mąki ziemniaczanej

ok 500 g różnokolorowych porzeczek ( u mnie przeważały czarne)

Żółtka utarłam z połową szklanki cukru, do przesianej mąki dodałam proszek do pieczenia i szczyptę soli, wymieszałam i dodałam masło, następnie posiekałam je razem z mąką. Żółtka z cukrem dodałam do mąki i zagniotłam szybko kruche ciasto, którym wyłożyłam tortownicę i wstawiłam na 30 minut do lodówki. W tym czasie obrałam porzeczki z szypułek oraz ubiłam białka ze szczyptą soli, dodając pod koniec pozostałą część cukru (pół szklanki) i miksując do uzyskania bardzo gęstej, ciągnącej się piany jak na bezę, na końcu dodałam mąkę ziemniaczaną i wymieszałam łyżką. Na wyjęte z lodówki ciasto wysypałam porzeczki, posypałam je 2 łyżkami cukru i wyłożyłam bezę. Wstawiłam do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i piekłam ok. 45 minut a następnie obniżyłam do ok 90 - 100 stopni (najlepiej włączyć termoobieg) i suszyłam ok 20 minut dla uzyskania chrupiącej z wierzchu chmurki.








A po pewnym czasie będą na Was czekały takie drogocenne, złote klejnoty :)




 


Porzeczkowo mi 2014 Porzeczkowo mi 2014

piątek, 18 lipca 2014

Rolada z mięsa mielonego

Bardzo soczysta rolada, świetna na ciepły obiad ale też na zimną przekąskę. Syn po skosztowaniu stwierdził, że na pewno robił ją Dziadziuś a to najlepszy komplement bo Dziadziuś jest idolem :)






600 g mięsa mielonego z łopatki
1 jako
1 czerstwa bułeczka czosnkowa
pół opakowania sera feta
300 g pieczarek
1 czerwona papryka
1 duża cebula
100 g oliwek
2 łyżki masła

sól
pieprz

Mięso wymieszałam z jajkiem i namoczoną w wodzie i odciśniętą bułeczką oraz doprawiłam solą i pieprzem. Na maśle podsmażyłam pokrojoną w kostkę cebulę i starte na grubych oczkach tarki pieczarki, dusiłam ok 10 minut. Do pieczarek dodałam pokrojoną w kosteczkę paprykę i przekrojone na pół oliwki i dusiłam ok.  5 minut. Na aluminiowej folii ułożyłam mięso formując je w prostokąt (na grubość ok 2 cm) na mięsie położyłam farsz i pokruszoną fetę, pomagając sobie folią zwinęłam roladę i zlepiłam brzegi. Owiniętą w tą samą folię roladę włożyłam do piekarnika i piekłam ok 45 minut w 170 stopniach.





czwartek, 17 lipca 2014

Kawa mrożona

Piękny poranek, obudziły mnie słoneczne promienie, otworzyłam drzwi tarasowe i już wiedziałam, że to będzie ciepły, przyjemny dzień. Celebrujemy go z córką odpoczywając wśród naszych kwiatów i drzew a ja dodatkowo chłodzę się pyszną kawą w ramach drugiego śniadania. Zobaczcie jaka zimna i pyszna.






Filiżanka mocnej ekspresowej kawy
200 ml zimnego mleka
4 - 5 kostek lodu
syrop korzenny (przepis podam jutro)
szczypta cynamonu

Mleko spieniłam, do butelki wrzuciłam kostki lodu, wlałam syrop a następnie mleko i na koncu kawę, wierzch posypałam cynamonem.

Gołąbeczki

Dziś tradycyjnie, młoda kapusta, mięso, ryż i pomidory, jednym słowem pysznie.







600 g łopatki wieprzowej
200 g ryżu
jajko
sól
pieprz
cebula
główka młodej kapusty

1 puszka pomidorów bez skórki
łyżka przecieru pomidorowego
listek laurowy
kilka kulek ziela angielskiego
łyżka mąki


W dużym garnku zagotowałam wodę i włożyłam do niej pozbawioną głąba kapustę i zdejmowałam kolejne liście. Po ostudzeniu  z liści odcięłam twarde łodygi. Mięso zmieliłam wraz z cebulą i wymieszałam z ugotowanym na sypko ryżem, przyprawiłam solą, pieprzem, dodałam jajko i wymieszałam. Na każdy liść kapusty ułożyłam po 2 łyżki mięsa i zwinęłam, ułożyłam ciasno w brytwance wyścielonej liśćmi kapusty. Podlałam lekko wodą, dodałam posiekane pomidory, odrobinę soli oraz ziele angielskie i liść laurowy i dusiłam ok. godziny. Po tym czasie sos lekko zagęściłam przecierem pomidorowym i mąką wymieszaną z odrobiną zimnej wody, zagotowałam. Podałam z mlodymi ziemniakami z koperkiem.




wtorek, 15 lipca 2014

Klopsiki w sosie z lekkim aromatem grzybów.

Klopsiki wyszły wyśmienite, choć sos w ten sposób robiłam pierwszy raz, bardzo intensywne w smaku i soczyste z idealnie pasującą do nich fasolką.






600 g mięsa mielonego wieprzowego
jajko
2 łyżki tartej bułki
sól
pieprz
czerwona suszona papryka
olej

2 cebule
4 suszone borowiki (mogą być podgrzybki)
2 kromki ciemnego, żytniego, czerstwego pieczywa
sól
pieprz
3 kulki ziela angielskiego
1 listek laurowy
łyżka oleju

500 g fasolki szparagowej żółtej
1 cebula cukrowa
łyżeczka cukru
sól
pieprz (dość dużo, fasolka ma być pikantna)
łyżeczka lub 1,5 octu



Do mięsa dodałam jajko, bułkę i przyprawiłam, na rozgrzanej patelni usmażyłam niewielkie klopsiki. W rondlu rozgrzałam łyżkę oleju i wrzuciłam posiekaną drobno cebulę, zrumieniłam. Do cebuli dodałam grzyby, podlałam lekko wodą i dusiłam ok 30 minut. Zrumienione klopsiki włożyłam do rondla z cebulą, zalałm wodą tak by klopsiki byly prawie zakryte, dodałam chleb oraz przyprawy i dusiłam ok 30 minut. Po tym czasie wyjęłam klopsiki, ziele angielskie i listek laurowy i zblendowałam sos na gładki i aksamitny, włożyłam klopsiki . 

Umytą i pozbawioną końcówek fasolkę pokroiłam na niewielkie kawałki i ugotowałam w osolonej wodzie, w międzyczasie posiekałam cebulę. Po odlaniu wody do gorącej fasolki wrzuciłam cebulę, przyprawy i wlałam ocet, przykryłam pokrywką i zostawiłam do wystygnięcia.

Klopsiki podałam z ziemniakami i fasolką.











poniedziałek, 14 lipca 2014

Jagodzianki/bułeczki z jagodami

Pyszne, rumiane i o pięknym fioletowym wnętrzu, takie są a raczej były nasze piknikowe jagodzianki.






3 i 1/2 szklanki mąki
szklanka ciepłego mleka
pół szklanki cukru
2 jajka
30 g drożdży
5 łyżek masła
1 łyżka oleju
1/3 łyżeczki soli

400 g jagód
łyżka cukru

żółtko do posmarowania

Pokruszone drożdże posypałam dwiema łyżkami cukru, mieszałam do czasu aż stały się płynne, zalałam mlekiem, posypałam łyżką mąki i zostawiłam do wyrośnięcia (ok 15 minut). Do miski przesiałam mąkę, dodałam cukier, roztopione masło, olej , jajka i drożdże oraz sól, wymieszałam mikserem z końcówkami do zagniatania. Ciasto zostawiłam do wyrośnięcia ok 40 minut. 
Jagody umyłam, osuszyłam i wymieszałam z łyżką cukru. Wyrośnięte ciasto porcjowałam łyżką formując kulkę, na rozpłaszczoną kulkę nałożyłam jagody i zlepiłam brzegi. Ułożone w dość dużych odległościach bułeczki posmarowałam żółtkiem i zostawiłam na 20 minut do wyrośnięcia. Piekłam w 170 stopniach ok. 25 minut.












niedziela, 13 lipca 2014

Bananowiec

Kiedyś bardzo dawno robiłam go razem z mamą, potem zapomniany przepis leżał gdzieś na dnie szuflady a ostatnio przypomniał mi się gdy w kuchennym koszyku dojrzewały banany. Idealny deser bez pieczenia na ciepłe dni.





2 galaretki cytrynowe
1 galaretka pina colada
6 dojżałych bananów
100 g masła
1 żółtko 
kilka okrągłych biszkoptów

owoce do dekoracji

2 galaretki rozpuściłam w 3 szklankach gorącej wody i zostawiłam do ostudzenia. Jajko spażyłam i żółtko( białko zostawiłam do bezików) utarłam z masłem na puszystą masę dodałam 5 bananów, zmiksowałam i dodałam ostudzoną, lekko tężejącą galaretkę. W tortownicy ulożyłam biszkopty i zalałam, gęstniejącą masą, włożyłam do lodowki na pół godziny. Galaretkę pina colada przygotowałam wg. przepisu na torebce, na bananowcu ułożyłam owoce i zalałam galaretką.














piątek, 11 lipca 2014

Kurczak duszony z warzywami

Ciąg dalszy lekkich obiadów, kurczak wyszedł wyjątkowo pyszny i te młode warzywa, warto spróbować.





Całość zawiera 440 kcal
120 g filetu z kurczaka
80 g cebuli
80 g pieczarek
110 g marchewki
240 g ziemnniaków
sól
pieprz
słodka papryka
łyżeczka oleju
łyżka jogurtu

Na łyżce oleju podsmażyłam pokrojone w kostkę mięso, następnie dodałam pokrojoną w piórka cebulę, talarki marchewki i ziemniaki pokrojone w kostkę.
Do garnka wlałam 1/4 szklanki wody, doprawiłam przyprawami i dusiłam pod przykryciem ok 20 minut.
Gotową potrawkę podałam z łyżką jogurtu.







czwartek, 10 lipca 2014

Deser jogurtowy

Pamiętam czasy kiedy banany były jedynym moim owocowym wrogiem, dziś uwielbiam je i często goszczą w moich deserach oraz daniach wytrawnych. 
Dziś zajęły zaszczytne miejsce w lekkim deserze jogurtowym nadając mu słodyczy.




Cały deser zawiera w sobie 243 kcal

150 g jogurtu naturalnego
90 g banana
szczypta cynamonu
łyżeczka musli bananowo czekoladowego
pół łyżeczki miodu

Zimny jogurt zmiksowałam z bananem i cynamonem, przełożyłam do pucharka polałam miodem i posypałam musli.



środa, 9 lipca 2014

Spaghetti z szynką drobiową

Dzisiaj przedstawiam Wam mój obiad na diecie :), uprzedzam to duża porcja nie pozwalająca poczuć głodu na długo.





Cała porcja ma ok 450 kcal

100 g makaronu pełnoziarnistego
120 g pieczarek
50 g szynki drobiowej
70 g jogurtu naturalnego
mała szalotka
szczypta soli
szczypta pieprzu

Makaron ugotowałam na pół twardo a w tym czasie na teflonowej patelni podsmażyłam posiekaną cebulę, pokrojoną w paseczki szynkę oraz pieczarki. na koncu smażenia dodalam jogurt i przyprawiłam solą oraz pieprzem. Podałam sobie samej :) z listkami oregano.





wtorek, 8 lipca 2014

Kurczak w 40 ząbkach czosnku

Myślałam o tym kurczaku już od bardzo długiego czasu ale... no właśnie trochę przerażało mnie te 40 ząbków czosnku i powiem, że zupełnie niepotrzebnie. Kurczak jest delikatnie czosnkowy i pięknie pachnie tymiankiem. Klasyczny francuski przepis, który jest niezwykle smaczny, wpisuję go na naszą stałą listę obiadową.






1 tuszka z kurczaka mój ok 1700 g
10 szalotek
40 ząbków czosnku w łupinkach (u mnie były to 3 główki)
pęczek tymmianku
2 łyżki masła
2 łyżki oleju
200 ml białego, wytrawnego wina
200 ml bulionu drobiowego
sól
pieprz

Kurczaka podzieliłam na części i po umyciu oraz osuszeniu natarłam solą i pieprzem. Masło wraz z olejem rozgrzałam na patelni i zrumieniłam kurczaka z każdej strony, wyjęłam na miskę. Na pozostałym tłuszczu zrumieniłam obrane z łupiny i przekrojone na pół cebule oraz 40 ząbków czosnku w łupinkach. Do brytfanny z cebulą i czosnkiem włożyłam kurczaka a miskę wypłukałam winem i wlałam do brytfanny. Gałązki tymianku ułożyłam na mięsie i dusiłam całość ok 1 i 20 minut. 




Dietetyczny deser

Od dziś ścisła dieta :) przynajmniej moja, co nie znaczy, że będzie nudnie. Na drugie śniadanie i równocześnie do kawy powstał pyszny deser.
Deseru wychodzi dość dużo bo ok. 330 g więc jest sycący i orzeźwiający. 




Cały deser ma ok. 210 kcal

150 g jogurtu naturalnego 1,5 procent tłuszczu
140 g jagód
30 g twarogu chudego
2  łyżeczki miodu czyli 12 g  (można dodać 3 łyżeczki wtedy kaloryczność wzrośnie do 229 kcal)


Wszystkie składniki oprócz pół łyżeczki miodu zblendowałam, przełożyłam do kieliszka, polałam miodem i posypałam odrobiną otrąb.






poniedziałek, 7 lipca 2014

Zupa koperkowa

Kiedy byłam dzieckiem i przychodził letni czas babcia gotowała ją dla nas a na obiedzie zazwyczaj zjawiało się przynajmniej pół mojej klasy, zawsze był więc duży garnek i cała patelnia grzanek.
Dzisiaj ja gotuję ją moim dzieciom i choć nie chodzą jeszcze do szkoły to chciałabym by w przyszłości jej zapach przyciągał do naszej kuchni kolegów i koleżanki moich pociech. 
Cudowna i lekka zupa z oryginalnego przepisu mojej Babci, polecam.





 ok 1,5 litra wywaru drobiowego (gotuję na korpusach i 2 marchewkach, pietruszce i kawałku selera)
1,5 lub 2 spore pęczki koperku
3 lub 4 łyżki śmietany 18 procent


Do ugotowanego wywaru drobiowego wrzuciłam posiekany koperek i gotowałam 10 minut, dodałam śmietanę, zagotowałam i odstawiłam do nabrania smaku. W międzyczasie bułkę pokroiłam w  drobną kostkę a na patelni rozgrzałam masło, wrzuciłam bułkę i smażyłam do osiągnięcia rumianego koloru. 
Na talerze nałożyłam zupę (dla dzieci wraz z drobno pokrojoną marchewką) i posypałam grzankami.




piątek, 4 lipca 2014

Gulasz z warzywami

Dzisiaj rano wybrałam się na zakupy na nasz mały bazar. Ogrom kolorowych i świeżych warzyw na straganach skłoniły mnie do przygotowania czegoś pysznego i kolorowego, spójrzcie niżej...










400 g szynki
2 cukinie
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
300 g fasolki szparagowej
3 cebule
2 marchewki
3 łyżki przecieru pomidorowego

kilka kulek ziela angielskiego
2 liście laurowe
łyżka mielonej słodkiej papryki
łyżeczka chilli
pół łyżeczki pierzu ziołowego
sól

2 łyżki oleju


Szynkę pokroiłam w kostkę i podsmarzyłam na łyżce oleju, podlałam wodą, dodałam listki laurowe, ziele angielskie i dusiłam do miękkości nakońcu przyprawiając solą. W tym czasie pokroiłam w kostkę cebulę, paprykę i obraną cukinię. Fasolkę po odcięciu końcówek pokroiłam na kawałeczki. Na łyżce oleju zeszkliłam cebulę a nastęþnie dodałam fasolkę, dolałam 1/3 szklanki wody i dusiłam ok 15 minut, następnie dodałam cukinię i paprykę i dusiłam do miękkości warzyw ok 15 minut. Gulasz i warzywa włożyłam do jednego garnka, dolałam wody tak by przykryła warzywa i mięso, doprawiłam solą, papryką, chilli, pieprzem oraz dodalam przecier pomidorowy i dusiłam jeszcze ok 10 minut.






Podałam z razowym chlebem.












czwartek, 3 lipca 2014

Jagodowy torcik

Z wakacji przywiozłam duże, bardzo duże wiaderko jagód więc jest u nas w domu jagodowo, dziś torcik jagodowy, bardzo delikatny i kremowy.





Przepis na tortownicę do 20 cm

Spód
 2 jajka
40 g mąki
1/4 szklanki cukru
łyżka mąki ziemniaczanej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
łyżka kakao
łyżka oleju
szczypta soli

Masa
200 g jagód
2 lub 3 łyżki cukru
500 ml śmietany 30 procent
1,5 łyżeczki żelatyny

Dekoracja
jasna galaretka
maliny
jagody


Białka ubiłam ze szczyptą soli pod koniec dodając cukier i ubijając jeszcze chwilę do osiągnięcia bardzo gęstej, błyszczącej piany. 
Do piany dodałam łyżkę mąki ziemniaczanej i po jednym żółtku, po każdym dokładnie mieszając. Na końcu do piany wmieszałam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao oraz olej. Piekłam w 160 stopniach do osiągnięcia "suchego patyczka". 
Śmietanę ubiłam z cukrem i dodałam zblendowane jagody oraz ostudzoną wcześniej rozpuszczoną w 1/4 szklanki gorącej wody żelatynę.
Na wystudzone ciasto pozostające w tortownicy wyłożyłam masę jagodową, na wierzchu ułożyłam owoce i zalałam zimną galaretką. Galaretkę rozpuściłam w 400 ml wody zamiast w 500 ml.