środa, 25 lutego 2015

Domowy krem do pieczywa alla Snickers

Kedyś był na naszych polskich półkach krem do pieczywa Snickers ale już od dłuższego czasu nie można go nigdzie spotkać dlatego od wczoraj u nas jest nasz domowy. Szczerze mówiąc w 70% domowy, bo nutella kupiona ale niestety moja nutella z kaszy jaglanej nie ma aż tak kremowo-delikatnej konsystencji i orzechowego smaku.






słoiczek nutelli
150 g orzechów arachidowych, niesolonych
szczypta soli
3 łyżki siekanych orzechów laskowych
300 ml mleka skondensowanego
3/4 szklanki cukru
80-90 g masła
Orzechy podprażyłam na suchej patelni, ostudzone zblendowałam na gładką masę ze szczyptą soli (można dodać odrobinę oleju gdyby były zbyt suche). 

Mleko, cukier i masło zagotowałam w garnku o grubym dnie i gotowałam często mieszając ok. 40 minut  do zagęszczenia i do zmiany koloru na piękny karmelowy, ostudziłam, dodałam siekane orzechy laskowe.
W słoiku na przemian układałam łyżkę nutelli, masła orzechowego i karmelu. 








poniedziałek, 23 lutego 2015

Podsumowanie akcji "Czekolada wytrawnie"

Nadszedł dzień zakończenia akcji "Czekolada wytrawnie" i choć było to nie małe wyzwanie to znaleźli się odważni, którym bardzo dziękuję.
Mamy kilka nowych cudownych przepisów, które zresztą chętnie wypróbuję w zaciszu mojej kuchni.

Udział w akcji wzięły niezwykle kreatywne osoby z przepisami :

niedziela, 22 lutego 2015

Ciasto milionera

Niedziela jest w moim domu dniem wyjątkowym, pełnym czasu spędzanego z bliskimi, dniem w którym mam wreszcie czas by na chwilę zamknąć się w kuchni i pobyć sama ze sobą oraz z moim sprzętem kuchennym, uwielbiam te chwile, a potem kawa z mężem i pyszne ciasto, dziś karmelowo czekoladowe ciastko milionera.






 Ciasto 
1 i 3/4 szklanki mąki
3 łyżki cukru
100 g masła

Karmel
 
600 ml mleka skondensowanego
1,5 szklanki cukru
2/3 kostki masła
aromat toffi i śmietankowy
Polewa
100 g masła
3 łyżki śmietanki
3 łyżki cukru
3 łyżki kakao
2 płaskie łyżki miodu
Mleko, cukier, masło i miód zagotowałam w garnku o grubym dnie i gotowałam często mieszając ok. 40 minut  do zagęszczenia, lekko ostudziłam.
Składniki ciasta posiekałam malakserem (można zrobić to nożem) na drobniutkie kawałeczki i wyłożyłam nim blachę (jest sypkie i należy je dobrze ugnieść) piekłam przez ok 25 minut do zrumienienia w 170 stopniach. 
Masło rozpuściłam w garnku, dodałam cukier, śmietankę i kakao, zagotowałam, ostudziłam.
Na wystudzone ciasto wyłożyłam karmel a na karmel polewę, wstawiłam na noc do lodówki.


piątek, 20 lutego 2015

Pieczony boczek w otulinie sosu czekoladowo-winnego

Zapachniało w kuchni pięknie, pieczenią a za kilka chwil, czekoladą, winem, chilli. Dobre mięso i czekolada to duet doskonały...





1 kg bardzo chudego boczku
pół tabliczki gorzkiej czekolady 70-80 % kakao
200 ml wytrawnego, czerwonego wina
łyżka chilli (ja miałam bardzo ostre tureckie ale możecie dodać mniej bądź mniej pikantne
duża łyżka masła
2 płaskie łyżki kakao

czosnek niedźwiedzi
papryka
sól

Do marynaty

2 litry wody
2 łyzki soli
kilka kulek ziela angielskiego
2-3 duże liście laurowe
kilka ząbków czosnku

Boczek powinien być bardzo chudy, na tyle by tłuszcz podczas pieczenia całkowicie się wytopił pozostawiając same mięso, nadając miękkości i soczystości. 

Boczek umyłam, w pół litra wody zagotowałam sól, listki laurowe i ziele angielskie. Boczek zalałam 1,5 l wody i dodałam wywar z przyprawami oraz obrane i przekrojone na pół ząbki czosnku. Wstawiłam do lodówki na 3 dni. Po tym czasie boczek wyjęłam, osuszyłam, natarłam niewielką ilością soli oraz czosnkiem niedźwiedzim i papryką. Mięso włożyłam do naczynia żaroodpornego wlałam 100 ml wody i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni, piekłam około 50 minut, następnie zdjęłam pokrywkę i zapiekłam z górną grzałką do zrumienienia się mięsa. Boczek wyjęłam, do powstałego z mięsa sosu dodałam wino, podgrzałam dodając czekoladę, chilli i kakao a na końcu masło. Boczek podałam z sosem.




Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY z aktywnym linkiem www.layman.pl/bitwa-na-przepisy


czwartek, 19 lutego 2015

Racuchy z Babcinego zeszytu

Cudownie miękkie i puszyste, rozpływające się w ustach z lekką nutką drożdżowego ciasta, prawie jak pączki, pyszne.






350 g mąki
2 jajka
40 g drożdży
50 g cukru
300 ml mleka
szczypta soli


Drożdże rozpuściłam w letnim mleku i dodałam do nich ok 1/3 mąki, zostawiłam na 10-15 minut do podrośnięcia. Białko ubiłam na sztywno z solą na konću dodając cukier a następnie żółtka. Zaczyn wymieszałam z jajkami i wlałam do ciepłej, przesianej mąki, wyrobiłam ciasto łyżką (dość długo bo ok 10 minut ;) ). Ciasto pozostawiłam do wyrośnięcia na około 45 minut. Racuchy smażyłam z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni z olejem.




środa, 18 lutego 2015

Orzechowe pralinki

Pralinki powstały w prezencie walentynkowym dla najbliższych mi osób, mam nadzieję, że smakowały.







 
2 gorzkie czekolady,
5  łyżek nutelli, 
3-4 łyżki siekanych orzechów laskowych. 

Czekolady rozpuściłam, posmarowałam nimi foremki do pralinek dwukrotnie, w międzyczasie wkładając do lodówki na ok. 10 minut, do miseczek powstałych z czekolady wsypałam po pół łyżeczki orzechów i dopełniłam nutellą, zamknęłam łyżeczką czekolady, pozostawiłam do zastygnięcia, wyjęłam z foremek.











poniedziałek, 16 lutego 2015

Torcik czekoladowy

Całkiem niedawno bo 12 lutego blog obchodził swoje pierwsze urodziny, tort był, a jakże ale ze względów zdrowotnych mogę go pokazać wraz z przepisem dopiero dzisiaj. Nie mogę sobie odmówić tej przyjemności bo jest to ciasto o wyjątkowych walorach, bez kremu, bardzo, bardzo mocno czekoladowe, lekko słodkie i kusząco wilgotne. Pierwszy raz jadłam je w podłużnej formie, pieczone w keksówce dzięki fantastycznemu koledze Grzegorzowi, ciasto zrobiło furorę i od dwóch tygodni piekłam je już trzy razy, zmieniając tylko proporcje i rodzaje czekolady w środku. Dziś w wydaniu idealnym do świętowania, w okrągłej formie (ja zmniejszyłam ilosć składników które dostałam od Grzesia o połowę). Moja tortownica jest dość mała, ta ilość starcza też na jedną keksówkę, ale mogę powiedzieć, że spokojnie możecie upiec je z podwojonej oryginalnej ilości składników, na pewno zjecie.

Grześ dziękuję za przepis, Natalia przepis już gotowy :)






3 niepełne szklanki przesianej mąki
1 szlanka cukru
3 czubate łyżki kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cukru waniliowego
1 gorzka czekolada
pół mlecznej czekolady
3 jajka
150 g rozpuszczonego masła
1,5 szklanki mleka
szczypta soli

Rozpuszczona czekolada do polania ciasta


Suche składniki wsypałam do miski i wymieszałam, czekoladę posiekałam i wsypałam do miski, dodałam mokre składniki, wymieszałam i pieklam w 170 stopniach około 65 minut, sprawdzając patyczkiem. W keksówce ciasto piecze się szybciej, okolo 40-45 minut.
Na ostudzone ciasto wylałam czekoladę i ozdobiłam czekoladowymi płatkami.








Właśnie w piekarniku piecze się po raz kolejny, jutro jedzie do moich firmowych łasuchów :)

czwartek, 5 lutego 2015

Pstrąg na włoski sposób

Obiad dziś wyjątkowo pyszny i lekki, bardzo świeży pstrąg z równie świeżymi i jędrnymi warzywami a do tego oliwki, oliwa, rozmaryn, mmmmm........... jaki zapach roznosił się w domu.





2 średnie pstrągi
duża czerwona papryka
2 średnie pomidory
2 cebule
słoiczek czarnych oliwek
2 ząbki czosnku
gałązka rozmarynu
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sól
4 łyżki pesto 

papier do pieczenia


Pstrągi oczyściłam, umyłam, osuszyłam, natarłam solą i do każdego włożyłam po dwie łyżki pesto. Paprykę pokroiłam w dużą kostkę, pomidory i cebulę w ósemki, włożyłam do miski. Warzywa lekko posoliłam, polałam oliwą, wsypałam igiełki rozmarynu, wymieszałam. Warzywa wyłożyłam na dwóch kawałkach papieru do pieczenia, na nich ułożyłam pstrągi, owinęłam i w formie tzw. cukierków piekłam w 180 stopniach ok 35 minut.







Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY z aktywnym linkiem www.layman.pl/bitwa-na-przepisy




Czekolada wytrawnie

Odważyłam się jakiś czas temu zgłosić pomysł na akcję, domyślić się można było od razu, że będzie związana z czekoladą ale moim zdaniem czekoladą niebanalną a więc zapraszam.


Kocham czekoladę tak jak pewnie większość z Was, ale żeby nie było zbyt łatwo chciałabym żebyście zaproponowali czekoladę w nowym wydaniu, tym razem w wersji wytrawnej. Może to być śniadanie, obiad, kolacja byle by nie deser i ciasto. Może być mięso z czekoladą, warzywa z czekoladą a nawet śledzie z czekoladą, czekam na Wasze pomysły, które chętnie sama wypróbuję :)
Do akcji nie będą natomiast dodawane desery oraz ciasta na słodko.
Kto chętny na wyzwanie??


Jeśli zdecydujesz się wziąć udział w akcji, wstaw proszę na swoją stronę :

Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.
<a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/czekolada-wytrawnie"><img src="http://durszlak.pl/system/banners/00/00/00/11/27embed_zgQ7eQh35O7Aq6NdDkae7Srh13r6Cwzz.jpg" alt="Czekolada wytrawnie"></a>






Czekolada wytrawnie

wtorek, 3 lutego 2015

Śniadaniowe, waniliowe placuszki

Pyszne, delikatne i wiem, że mój mały niejadek zawsze je zje. Śniadanie idealne, lekko słodkie, delikatne, puszyste i z owocami.






1 jajko
200 g serka homogenizowanego waniliowego
2 czubate łyżki mąki
szczypta soli
owoce



Jajko wymieszałam z serkiem, solą i mąką. Placuszki usmazylam na suchej patelni. Gotowe placuszki poukładałam jeden na drugim, polałam syropem i podałam z owocami.