piątek, 30 maja 2014

Polędwiczki w sosie czekoladowo korzennym

Wczoraj działałam w kuchni według własnej inwencji twórczej i muszę się pochwalić, że wyszło pysznie, wcale nie słodko ale za to bardzo głęboko, ciepło i korzennie, powiedziałabym nawet, ze zmysłowo.




500 g polędwiczki wieprzowej

100 g czekolady gorzkiej ( u mnie 80%kakao)
250 ml wina czerwonego wytrawnego
2 łyżki masła
pół łyżki oleju
2 łyżki powideł śliwkowych 
pół główki czosnku
sól
pieprz
łyżeczka imbiru
łyżeczka cynamonu
pół łyżeczki płatków chilli


4 cebule
sól
pieprz
oliwa

Polędwiczkę po umyciu pokroiłam na 1,5 cm plastry i rozgniotłam lekko ręką. Masło i olej rozgrzałam na patelni i obsmażyłam polędwiczkę z obu stron na rumiany kolor. Mięso przełożyłam do rondelka, wlałam wino i dodałam czekoladę, obrane ząbki czosnku oraz pieprz, imbir, cynamon i chilli, dusiłam pod przykryciem na minimalnym ogniu do miękkości mięsa na końcu doprawiając solą.

Cebulę pokroiłam na ćwiartki ułożyłam w naczyniu żaroodpornym, polałam oliwą, obsypałam cukrem i solą, piekłam w 170 stopniach do uzyskania złotego koloru. Podawałam obok polędwiczek.






czwartek, 29 maja 2014

Jajka zaiekane w pomidorach

Na śniadanie polecam dietetyczne i zdrowe wydanie jajek





Dla 2 osób
4 pomidory
4 jajka

2 kromki pełnoziarnistego chleba (u mnie domowy na zakwasie)
kilka kropli oliwy
4 ząbki czosnku
kilka listków świeżego oregano

Pomidorom odcięłam czapeczki i wydrążyłam, następnie posoliłam, ułożyłam w naczyniach żaroodpornych i do każdego wbiłam po jednym jajku. Wstawiłam do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i zapiekałam ok 20 minut, do ścięcia się białka.
Każdą kromkę chleba przekroiłam na pół i na 3 minuty przed wyjęciem pomidorów włożyłam do piekarnika. W międzyczasie wydrążone części pomidora pokroiłam w kostkę i dodałam posiekany czosnek, oliwę, sól i oregano. 
Po wyjęciu pomidorów i grzanek na podpieczony chleb położyłam sałatkę z pomidorów.









środa, 28 maja 2014

"Nutella" z kaszą jaglaną

Dzisiaj wyprodukowałam "nutellę" na bazie kaszy jaglanej, to zdrowsza wersja kremu czekoladowego, która zdobyła natychmiastową sympatię moich dzieci a ja z czystym sumieniem i radością będę mogła podawać ją do naleśników, bułeczek, ciast ...






pół szklanki kaszy jaglanej
szczypta soli
szklanka wody

100 ml mleka
2 łyżki masła orzechowego
1 łyżka kakao
pół gorzkiej czekolady (najlepiej z 80 procentową zawartością kakao)
2 łyżki zmielonych orzechów laskowych
2 czubate łyżki cukru brzozowego lub miodu 


Szklankę wody zagotowałam, dodałam szczyptę soli i kaszę, gotowałam ok piętnastu minut i zostawiłam pod przykryciem do wchłonięcia przez kaszę wody, ostudziłam. Kaszę wraz z mlekiem zblendowałam w malakserze, dodałam masło orzechowe, kakao i cukier brzozowy, wymieszałam, na końcu dodałam rozpuszczoną czekoladę oraz orzechy i ponownie zblendowałam do gładkiej konsystencji.


poniedziałek, 26 maja 2014

Oszukane tiramisu truskawkowe

Nie jest to oryginalny przepis na tiramisu bo nie ma tu ani kawy ani mascarpone. Ten deser to moja inwencja twórcza ale jest tak pyszny i delikatny a do tego rześko owocowy, zapewne posmakuje niejednemu :)




300 g truskawek
1 łyżka cukru (chyba że truskawki są bardzo słodkie, wtedy bez)
400 g kwaśnej śmietany 30 procent
łyżeczka cukru waniliowego
2 łyżki cukru
opakowanie biszkoptów

Na początku wyjaśnienie jeśli chodzi o śmietanę, nie jest to zwykła słodka śmietanka 30 ale kwaśna, gęsta, tłusta śmietana.
Śmietanę ubiłam na krem z cukrem i cukrem waniliowym.
Truskawki z cukrem zmiksowałam i dodałam kieliszek rumu. Biszkopty obtaczałam w truskawkach i ułożyłam w przeźroczystej misce, na biszkopty wyłożyłam warstwę śmietany i kolejne biszkopty z truskawkami, górna warstwa to śmietana i pokrojone w plasterki truskawki.








czwartek, 22 maja 2014

Klopsiki po marokańsku

Dziś było iście egzotycznie, w domu zapachniało kuminem, kolendrą i imbirem. Było ciepło a mięsne kuleczki przywodziły na myśl słoneczne wakacje...





500 g mięsa mielonego z indyka (u mnie był to filet)
cebula
3 ząbki czosnku
łyżeczka kolendry
łyżeczka kuminu
łyżeczka słodkiej papryki
pół łyżeczki chilli
pół łyżeczki imbiru
jajko
2 łyżki tartej bułki
sól

Sos:
1 puszka pomidorów bez skórki
cebula
2 łyżeczki słodkiej papryki
pół łyżeczki płatków chilli
pół łyżeczki kuminu
pół łyżeczki cynamonu
pół pęczka natki pietruszki
sól

Mięso wymieszałam z posiekaną cebulą, zmiażdżonym czosnkiem i zmielonymi przyprawami, dodałam jajko i bułkę tartą oraz sól i wyrobiłam na gładką masę. Uformowałam małe kuleczki i obsmażyłam na oleju.
Pokrojoną w drobną kostkę cebulę podsmażyłam w rondlu na złoty kolor a następnie dodałam pomidory i dusiłam do miękkości, zblendowałam. Klopsiki włożyłam do sosu i dusiłam ok 20 minut, przyprawiłam zmielonymi przyprawami i posiekaną natką, zostawiłam na niewielkim ogniu jeszcze  minut. Podałam z kaszą kuskus.






środa, 21 maja 2014

Wiosenna sałatka

Dzisiaj na lunch bardzo lekko i świeżo. Sałatka z chrupiącym młodym szpinakiem i słodkimi truskawkami, pysznie i szybko, bardzo szybko.






2 duże garści listków młodego szpinaku
kilka truskawek
50 g sera z niebieską pleśnią u mnie Bleu de Bresse
2 łyżki ziaren slonecznika
krem słodko −kwaśny na bazie octu balsamicznego

Szpinak umyłam i po osuszeniu ułożyłam na talerzu, umyte i pokrojone w plasterki truskawki również. Ser pokroiłam w kostkę a słonecznik podprażyłam na patelni. Ser ułożyłam na liściach szpinaku, sałatkę polałam kremem i posypałam słonecznikiem.



wtorek, 20 maja 2014

Filet z kurczaka w domowym papirusie

Domowy papirus to moja odpowiedź na kupione gotowe papirusy. Jest łatwy do wykonania, równie smaczny a w dodatku możemy użyć takich przypraw jakie lubimy. Jest jeszcze jedna zaleta, mięso smaży się prawie bez tłuszczu.





2 filety z kurczaka
2 kawałki papieru do pieczenia
olej w sprayu lub odrobina zwykłego

moja mieszanka smakowa to:
dużą szczypta soli
pół łyżeczki pieprzu cytrynowego
pół łyżeczki suszonego czosnku
pół łyżeczki rozmarynu
pół łyżeczki papryki słodkiej
pół łyżeczki natki pietruszki
pół łyżeczki koperku
1/4 łyżeczki kurkumy



Filety z kurczaka umyłam, osuszyłam i lekko rozbiłam. Kawałki papieru docięłam tak by tworzyły kieszonkę na filet i spryskałam je delikatnie olejem ( można musnąć delikatnie pędzelkiem umoczonym w oleju), posypałam wymieszanymi przyprawami. Na każdym kawałku "papirusa" ułożyłam filet i złożyłam papier na pół, smażyłam pod pokrywką ok pięciu minut z każdej strony.
Podałam z ugotowanymi na parze warzywami (brokuły, żółta cukinia, marchew, groszek cukrowy)

poniedziałek, 19 maja 2014

Chleb na zakwasie

Na weekend jak co tydzień mieliśmy chleb na zakwasie. Zakwas ma już swój odpowiedni i właściwy wiek i pochodzi z "hodowli" mojego taty. Nasz chleb jest wyjątkowy, ciężki wilgotny i pełen życiodajnych ziarenek. Kiedy wyrośnięty wstawiam do piekarnika po domu rozchodzi się przyjemny świąteczny zapach. Polecam bo jest zdrowy i zachowuje bardzo długo swoją świeżość.




500 g mąki żytniej (najlepiej 2000)
500 g mąki pszennej
po pół szklanki ziaren słonecznika, siemienia lnianego i płatków owsianych
3 łyżeczka soli
4 łyżki cukru
litr ciepłej wody
słoiczek (ok 150-200 ml) zakwasu żytniego


Ponieważ pieczenie chleba to rytuał polecam robić to w weekend. W piatek wieczorem przygotowałam ciasto, czyli zmieszalam mąki, ziarna, sól, cukier oraz wlałam do nich wymieszany ze szklanką ciepłej wody zakwas, dodałam resztę wody i wymieszałam drewnianą łyżką na jednolite ale dość gęste ciasto. Zostawiłam pod ściereczką w ciepłym miejscu na noc (12 godzin) do wyroścnięcia. Następnego dnia rano przełożyłam do wysmarowanej margaryną blaszki, posmarowałam wierzch wodą wygładzając go i posypałam ziarnami słonecznika, zostawilam na ok.3 godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie chleb włożywam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika ( bez termoobiegu) i piekłam ok 1'15 do zrumienienia wierzchu.

sobota, 17 maja 2014

Kaczka z jabłkami

Dziś u nas świąteczny obiad, mieliśmy gościa a dla mnie kaczka od zawsze kojarzy się z czymś wyjątkowym. Dziś smakowała trochę inaczej bo oprócz jabłek przebija się aromat pomarańczy i korzennych przypraw, ale jak zawsze była pyszna i wyjątkowa.





1 dorodna kaczka
800 g do kilograma jabłek
sól
pieprz
200 ml czerwonego wina
szczypta suszonej i rozdrobnionej na pył skórki pomarańczowej
pół łyżeczki imbiru
pół łyżeczki majeranku
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonej kolendry


Kaczkę umyłam i natarłam z zewnątrz i wewnątrz solą oraz pieprzem. W miseczce wymieszałam resztę przypraw i obsypałam nimi kaczkę, zostawiłam na 12 godzin w lodówce.
Po wyjęciu z lodówki kaczuszkę nafaszerowałam ćwiartkami jabłek i spięłam skórę patyczkiem do szaszłyków. Obsmażyłam bardzo krótko na gorącym tłuszczu ( u mnie olej) a następnie przełożyłam do brytfanki/gęsiarki, podlałam winem i dusiłam ok 2 i 1/2 godziny, resztę jabłek ułożyłam obok kaczuszki po 2 godzinach duszenia. Po uduszeniu podzieliłam na części.



piątek, 16 maja 2014

Pierożki z wędzonym serem

Kiedyś mój mąż przez przypadek wpadł na genialny pomysł a ja odrobinę go zmodyfikowałam i mamy pyszne i wyjątkowe pierożki z wędzonym twarogiem, świeżo mielonym pieprzem i ziarnami słonecznika.




2 opakowania wędzonego twarogu (mój był ze sklepu LIDL)
100 g ziaren słonecznika
3 łyżki śmietany 18 
świeżo mielony pieprz


1/2 kg mąki
łyżka oleju
1 żółtko
szczypta soli
1 i 1/2 szklanki gorącej wody


Mąkę przesiałam do miski, dodałam sól, olej i żółtko oraz gorącą wodę, wymieszałam łyżką a następnie zagniotłam elastyczne ciasto, odłożyłam na 10 minut przykrywając ściereczką. W tym czasie w misce wymieszałam twaróg, śmietanę, ziarna oraz pieprz. Ciasto rozwałkowałam a następnie szklanką wycinałam okręgi, wkładałam łyżeczkę farszu i zlepiałam brzegi. Pierożki gotowałam w osolonej wodzie do wypłynięcia na wierzch.

Torcik i podziękowania

Wczoraj zostałam zaskoczoną liczbą odwiedzin bloga, dokładnie 708 wyświetleń w  ciągu dnia przyprawiło mnie o zawrót głowy i wspaniały humor pewnie na bardzo długi czas. W podziękowaniu mam dziś dla Was torcik, zrobicie go nawet jeśli nie macie piekarnika.





jajko
2 szklanki mleka
2 szklanki mąki
2 łyżki cukru
szczypta soli


mała puszka kremu truflowego
budyń na 3/4 litra mleka
2 szklanki mleka
100 g masła

konfitura truskawkowa

2 batony mars
1/4 kostki masła

Mleko, jajko, mąkę, sól i cukier połączyłam w jednolite ciasto i usmażyłam cienkie naleśniki na patelni bez tłuszczu. 
Z mleka ugotowałam budyń i po przestudzeniu zmiksowałam z masłem. 
Na pierwszy naleśnik wyłożyłam krem budyniowy i przykryłam drugim, na nim rozsmarowałam cienką warstwę kremu truflowego, przykryłam następnym naleśnikiem i posmarowałam konfiturą, przykryłam naleśnikiem na którym ponownie rozsmarowałam krem budyniowy i tak do skończenia się naleśników.
Batony mars roztopiłam wraz z masłem i powstałą polewę rozsmarowałam na torcie. Zdobienie zrobiłam z orzeszków ziemnych i karmelu.




czwartek, 15 maja 2014

Dietetyczny sernik na zimno

Dziś moi mężczyźni zajadają się serniczkiem a ja też lubię się rozpieszczać ale nastał też czas liczenia kalorii przed wakacjami, zatem powstał sernik dietetyczny. Jest równie pyszny, bardzo kremowy i idealny do mojej popołudniowej kawy.






400 g sera twarogowego Emilki 0% tłuszczu
pół szklanki mleka 1,5 %
łyżka cukru waniliowego (może być wanilinowy)
2 łyżki cukru brzozowego (może być słodzik ale ja nie używam)
2 łyżeczki żelatyny
kilka łyżek gotowej galaretki truskawkowej (rozpuszczonej w 1,5 szklanki gorącej wody)
6-7 truskawek pokrojonych w plasterki

Ser wymieszałam z mlekiem, cukrem i żelatyną rozpuszczoną w 1/4 szklanki gorącej wody. Do przeźroczystej miseczki wyłożyłam kilka łyżek masy i na ściankach ułożyłam pokrojone w plasterki truskawki, do miski włożyłam pozostałą część sera i wstawiłam do lodówki do stężenia. Na końcu wylałam na masę serową kilka łyżek galaretki truskawkowej.




Waniliowo - malinowy sernik na zimno

Dziś zagościł u nas pyszny i lekki deser na ciepłe dni uwielbiany przez mojego Ślubnego oraz Synka :)






400 g sera twarogowego waniliowego mielonego
pół szklanki śmietanki 30 %
2 łyżki cukru
2 łyżeczki żelatyny

sok z malin lub różowy barwnik


W malakserze wymieszałam ser ze śmietanką i cukrem dodałam żelatynę rozpuszczoną w 1/4 szklanki gorącej wody i dodałam do masy serowej. Do szklanej miski włożyłam kilka łyżek białej masy i wyrównałam stukając delikatnie o blat. Do masy dodałam odrobinę soku z malin ( własnej produkcji, zagęszczony) i kilka łyżek wyłożyłam na białą masę, wstawiłam do lodówki na kilka minut. Do pozostałej masy dolałam znowu soku jako barwnika (może być barwnik w żelu) i kilka łyżek wyłożyłam na lekko różową warstwę sernika wyjętego z lodówki, powtarzałam do wyczerpania masy serowej. Na wierzchu sernika zrobiłam zdobienie: namalowane okręgi przeciągałam w dwie strony patyczkiem.

środa, 14 maja 2014

Grillowany łosoś

Ostatnio hitem grillów u Rodziców stał się łosoś i faktycznie jest bardzo aromatyczny, delikatny i lekki szczególnie jak na dania grillowe. Jest jednak jeden mankament, nie ważne jaką ilość zrobimy, zawsze jest niedosyt...



po jednym dużym kawałku łososia na osobę ( u nas było 6)
cytryna
pieprz cytrynowy
sól
pół pęczka koperku

100 g masła
3 ząbki młodego czosnku
sól

folia spożywcza

Łosoś powinien być oczyszczony z łusek i ości oraz pokrojony w płaty. 
Łososia umyłam i pozostawiłam do osuszenia. Koperek posiekałam i przygotowałam sobie masło czosnkowe, w tym celu posiekałam czosnek a następnie rozgniotłam go z solą. Do masła dodałam roztarty czosnek i utarłam je malakserem na puszystą masę. Z masła w rękach uformowałam niewielkie kuleczki, po dwie na każdy kawałek ryby. 
Osuszonego łososia natarłam pieprzem i solą (uwaga w pieprzu jest już sól więc należy użyć mniejszej ilości), układałam na kawałkach folii i posypałam koperkiem oraz położyłam na nim po plasterku sparzonej cytryny, na każdej porcji ryby ułożyłam również po dwie kuleczki masła. Folię szczelnie zawinęłam i grillowałam łososia ok 20-25 minut. 






poniedziałek, 12 maja 2014

Kalarepka faszerowana

Dziś kolejne wiosenne danie, lekkie ale sycące i pyszne. Kalarepę można faszerować na różne sposoby, ten jest bardzo klasyczny ale niezastąpiony. Z pozostałości wydrążonej kalarepki i jej jędrnych młodych liści powstał duet kalarepki z kaszą





5 kalarepek
500 g mięsa wieprzowo-wołowego mielonego
200 g ugotowanego ryżu
jajko
cebula
sól
pieprz
słodka proszkowana papryka

ok 150-200 ml wody
400 ml śmietany 18-22%
pęczek koperku


Kalarepki pozbawiłam liści i zdrewniałych części spodniej strony, odcięłam od góry czapeczki i wydrążyłam pozostawiając ok. centymetrowej grubości ścianki.
Mięso mielone zmieszałam z posiekaną cebulą, ryżem, jajkiem i przyprawami, wymieszałam do połączenia się składników. Każdą z kalarepek nafaszerowałam mięsem i ułożyłam w garnku, wlałam wodę i dusiłam pod przykryciem ok 25-30 minut. Po tym czasie do garnka włożyłam śmietanę oraz posiekany koperek i doprawiłam sos solą i pieprzem. Dusiłam na niewielkim ogniu do miękkości kalarepki ( ok 20 minut).




niedziela, 11 maja 2014

Duet kalarepki z kaszą

Smak duszonej kalarepki z kaszą perłową przywodzi mi na myśl dzieciństwo. Każdej wiosny babcia dusiła na maśle kalarepkę z kaszą perłową, obowiązkowo na dobrym maśle. Pyszna kremowa doskonale pasuje jako dodatek do mięsa ale ja uwielbiam ją też samą.






2 duże kalarepy wraz z liśćmi
100 g kaszy jęczmiennej perłowej
50 g masła
pół dużego pęczka koperku

łyżeczka soku z cytryny
sól, pieprz

Kalarepę obrałam i pokroiłam na cienkie półplasterki (można w kostkę), jędrne młode listki pokroiłam w paseczki. Na rozgrzane masło wrzuciłam listki a następnie kalarepę i sól, smażyła ok 2-3 minut, dolałam pół szklanki wody i kaszę. Dusiłam na niewielkim ogniu do czasu aż kasza i kalarepa były miękkie. Na końcu dodałam posiekany koperek, sok z cytryny i pieprz, dusiłam jeszcze 5 minut.


piątek, 9 maja 2014

Wiosenna spółka

Tak jak wczoraj obiecałam dziś będzie wiosennie i lekko a przy okazji niewątpliwe smacznie i klasycznie. Na śniadanie zjadłyśmy z Córcią szparagi i chciałabym się z Wami podzielić, bardzo nam smakowało.





pęczek zielonych szparagów
2 jajka
50 g masła
2 żółtka
łyżka soku z cytryny
sól
pieprz
pół łyżeczki cukru

Szparagi po usunięciu zdrewniałych końcówek ugotowałam w wodzie z solą i cukrem, trwało to ok 4-5 minut (należy pamiętać by główki szparagów wystawały ponad powierzchnię wody).
Jajka pojedynczo wlewałam na miskę a następnie delikatnie przechylając i wkładając miskę do garnka przelewałam do wrzącej ale nie gotującej się mocno osolonej wody, gotowałam ok 4 minut.
Na sos ubiłam na parze żółtka, sok z cytryny i sól a następnie do piany cienkim strumieniem wlewałam gorące, rozpuszczone ale nie zrumienione masło przez cały czas ubijając mikserem.










czwartek, 8 maja 2014

Owocowo-jogurtowy deser

Dziś będzie lekko, słodko i z dużą ilością owocowych witamin. 
Jesteśmy dziś z córcią same w domku, odwiedziłyśmy pobliski ryneczek i kupiłyśmy mnóstwo pyszności, niektóre z nich pojawią się już jutro. Kocham wiosnę jak wszem i wobec wiadomo, zresztą obie kochamy w końcu kwietniowe z nas dziewczyny. Nastraja mnie ten czas na lekkie dania a że czwartkowo-piątkowa pani domu też lubi się czasem rozpieszczać zrobiłam sobie ten oto pyszny deser, polecam.






Dla jednej osoby

1 mały jogurt waniliowy (ewentualnie naturalny minimalnie kwaśny)
łyżeczka cukru brzozowego
5-6 winogron
pół małego banana
1/8 świeżego ananasa
plaster pomarańczy
maleńka kostka gorzkiej czekolady (moja była z imbirem)

ewentualnie kilka kropli ekstraktu waniliowego


Jogurt zmiksowałam (nadaje to puszystości) z cukrem brzozowym i ekstraktem waniliowym. 
W kieliszku ułożyłam warstwami pokrojonego w półplasterki banana, jogurt, pokrojone na połówki winogrona, jogurt, kawałeczki ananasa. Ozdobiłam pomarańczą i startą czekoladą.





środa, 7 maja 2014

Krem z kalafiora

Dziś po długim czasie namyślania zdecydowałam się na zrobienie kremowej zupy z kalafiora. Żałuję ... że tak późno, jest fantastyczna a potwierdzeniem była trzykrotna prośba o dokładkę mojego Syna.




duży kalafior
1,5 l wywaru z warzyw
200 ml śmietany 18%
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
łyżeczka roztartego w dłoniach tymianku
2 małe suszone papryczki chilli
2 ząbki czosnku
sól

Kalafior umyty i podzielony na różyczki włożyłam do wywaru i ugotowałam do miękkości. Do garnka włożyłam przyprawy wraz z czosnkiem i zmiksowałam  na gładki krem, na końcu dodałam śmietanę.


wtorek, 6 maja 2014

Kalafiorowe drzewo

Pomysł na to danie zaczerpnęłam z grupy "co dziś na obiad", jest bardzo dobrym pomysłem na obiad nawet dla większej liczby osób. Lekkie i mocno już nawiązujące do wiosny danie było podane wraz z ziemniaczkami duszonymi z koperkiem.






1 kalafior ( u mnie duży)
800 g łopatki
1 duża lub 2 małe cebule
jajko
2 ząbki czosnku
1 czerstwa kajzerka
sól
pieprz
zioła prowansalskie
150 g boczku pokrojonego w paski.

Kalafior włożyłam do duże go garnka i gotowałam w osolonej wodzie 15 minut.
Mięso zmieliłam wraz z cebulą oraz namoczoną w ciepłej wodzie a następnie odciśniętą kajzerką, przyprawiłam solą, pieprzem i ziołami. Do mięsa dodałam jajko i przeciśnięty czosnek i wyrobiłam. Ostudzony kalafior obłożyłam mięsem i poukładałam na nim kawałki boczku, piekłam w 180 stopniach ok 45-50 minut.


poniedziałek, 5 maja 2014

Ziemniaki duszone w maśle

Pyszne młode ziemniaczki z dużą ilością koperku tym razem nie są gotowane ale duszone na maśle z delikatnym aromatem czosnku, rozpływające się w ustach.






1,5 kg młodych ziemniaków
2 ząbki młodego czosnku
100-150 g masła
duży pęczek koperku
pół łyżeczki soli

Ziemniaki umyłam i oskrobałam. W garnku rozpuściłam masło i wrzuciłam ziemniaki, dodałam sól i połowę posiekanego koperku. Dusiłam do miękkości ziemniaków ( u mnie było to ok 40 minut, ale długość duszenia zależy od gatunku). Pod koniec dodałam pozostałą część koperku.

niedziela, 4 maja 2014

Szarlotka bardzo krucha

Weekendowo za słodkości do kawy posłużyła nam pachnąca cynamonem i bardzo krucha szarlotka z jedną z najlepszych odmian jabłek szarlotkowych - szarą renetą.




 Ciasto 
1 i 3/4 szklanki mąki
3 łyżki cukru
100 g masła

1- 1,5 kg jabłek szara reneta
100 g cukru
pół łyżeczki cynamonu

kruszonka

180 g mąki
100 g cukru 
100 g masła


Składniki ciasta posiekałam malakserem (można zrobić to nożem) na drobniutkie kawałeczki i wyłożyłam nim blachę (jest sypkie i należy je dobrze ugnieść). Podpiekłam ok 10 minut w 170 stopniach i na ciepłe wyłożyłam jabłka starte na dużych oczkach wymieszane z cukrem i cynamonem. Mąkę do kruszonki wymieszałam z cukrem i zalałam gorącym roztopionym masłem, po wymieszaniu posypałam kruszonką jabłka. Ciasto piekłam ok 45 minut w 170 stopniach.