środa, 15 października 2014

Domowe praliny z wiśnią

Długo się za nie zabierałam ale ponieważ kocham swojego męża a On kocha praliny z wiśnią to są już od wczoraj w naszym domu. Powstały nie bez problemów ale udały się i są pyszne. Chrupiąca czekolada i soczyste intensywne wnętrze... ja też je pokochałam.








400 gorzkiej czekolady
wiśnie z alkoholu
100 ml wiśniówki
łyżka mąki ziemniaczanej






Czekoladę posiekałam dość drobno (największe kawałki ok 1 cm).
Rozpoczełam temperowanie czekolady tzn. 250 g czekolady rozpuściłam w mikrofali (można zrobić to na parze) pilnując by czekolada osiągnęła temperaturę 46 stopni, jeśli czekolada osiągnie wyższą temperaturę temperowanie trzeba zacząć od nowa, z nową czekoladą. Po rozpuszczeniu i osiągnięciu 46 stopni odstawiłam czekoladę na 10 minut a następnie studziłam czekoladę dodając partiami resztę posiekanej czekolady i mieszając (i tu dobrze jest mieć w zapasie dodatkową tabliczkę czekolady, którą w razie potrzeby będzie można dodać). Czekolada ma osiągnąć temperaturę 30 stopni. Po ostudzeniu czekolady do 30 stopni podgrzałam bardzo krótko ponownie w mikrofali (5 sekund) do temp. 32 stopni. 
Silikonowe foremki do lodu posmarowałam cienką warstwą czekolady i odstawiłam do zastygnięcia, posmarowałam ponownie. 
Wiśniówkę podgrzałam i dodałam do niej rozpuszczoną w odrobinie wody mąkę ziemniaczaną, zagotowałam do zgęstnienia.
Do każdej foremki do lodu włożyłam jedną wiśnię i zalałam zagęszczoną wiśniówką do 3/4 wysokości, pralinki zamknęłam od góry czekoladą. 
Czekoladki wstawiłam na 10 minut do lodówki, po tym czasie wyjęłam z foremek.




Aby sprawdzić czy czekolada jest dobrze zatemperowana wystarczy zamoczyć końcówkę noża lub łyżeczki w czekoladzie i odłożyć, po 5 minutach czekolada powinna zastygnąć i być błyszcząca.











4 komentarze: