Kawa inaczej
Kawa i czekolada dwie miłości, z których zawsze da się wyczarować coś pysznego. Gdyby ktoś chciał sprawić mi przyjemność deserem to zawsze trafiony byłby jakikolwiek czekoladowy a jeszcze w towarzystwie dobrej, swieżo mielonej kawy ... niebo. Ten deser jednak był nie dla mnie ale ode mnie dla najważniejeszej osoby :)
0,5 filiżanki espresso,
łyżka cukru (najlepiej muscovado),
50 g czekolady z
nadzieniem adwokatu,
100 ml śmietanki 36%,
5 kostek białej czekolady,
1i 1/2 płaskich łyżeczek żelatyny,
kieliszek adwokatu .
W filiżance
espresso rozpuściłam żelatynę i cukier, wlałam do kieliszka i odstawiłam
do stężenia. Do 50 ml śmietany włożyłam czekoladę z adwokatem, wlałam
adwokat, podgrzałam i rozpuściłam żelatynę, wlałam do kieliszka
odstawiłam do zastygnięcia. 50ml śmietany podgrzałam i rozpuścilam w
niej białą czekoladę, schłodziłam i ubiłam na puch, wyłożyłam na
galaretkę czekoladową.

oj trochę bomba kaloryczna w jednym deserze..
OdpowiedzUsuńCzasem warto sobie pozwolić na bombę kaloryczną, zresztą bomba nie większa niż w kawałku tortu :)
UsuńAle słodko! mniam:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTo też zdecydowanie moje smaki, mniam! :)
OdpowiedzUsuńczyli jest nas dwie, kochające kawę :)
Usuń