wtorek, 27 stycznia 2015

Kawa inaczej

Kawa i czekolada dwie miłości, z których zawsze da się wyczarować coś pysznego. Gdyby ktoś chciał sprawić mi przyjemność deserem to zawsze trafiony byłby jakikolwiek czekoladowy a jeszcze w towarzystwie dobrej, swieżo mielonej kawy ... niebo. Ten deser jednak był nie dla mnie ale ode mnie dla najważniejeszej osoby :)





0,5 filiżanki espresso,
 łyżka cukru (najlepiej muscovado), 
50 g czekolady z nadzieniem adwokatu, 
100 ml śmietanki 36%, 
5 kostek białej czekolady, 
1i 1/2 płaskich łyżeczek żelatyny, 
kieliszek adwokatu .


W filiżance espresso rozpuściłam żelatynę i cukier, wlałam do kieliszka i odstawiłam do stężenia. Do 50 ml śmietany włożyłam czekoladę z adwokatem, wlałam adwokat, podgrzałam i rozpuściłam żelatynę, wlałam do kieliszka odstawiłam do zastygnięcia. 50ml śmietany podgrzałam i rozpuścilam w niej białą czekoladę, schłodziłam i ubiłam na puch, wyłożyłam na galaretkę czekoladową.







Walentynkowe menu

6 komentarzy:

  1. oj trochę bomba kaloryczna w jednym deserze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto sobie pozwolić na bombę kaloryczną, zresztą bomba nie większa niż w kawałku tortu :)

      Usuń
  2. To też zdecydowanie moje smaki, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń