środa, 14 października 2015

Szarlotka królewska

Jak zwykle w niedzielę powstało ciasto, jak dla mnie sentymentalne, kojarzy mi się z moją Ciocią, która piekła je dla mnie kiedy jeszcze jeździłam co dwa tygodnie na zajęcia na studiach. Ciasto nie jest identyczne jak te które piekła Ciocia ale było inspiracją i jest równie pyszne.








4 jajka
4 łyżki gorącej wody
150 g cukru
150 g mąki
pół łyżeczki proszku do pieczenia


2 kg jabłek
2 galaretki brzoskwiniowe

800 ml śmietany 30 %
3 płaskie łyżki cukru
kakao


Białka wbiłam do miski, wsypałam cukier i na cukier wlałam gorąca wodę, ubiłam do uzyskania puszystej konsystencji (ok 10 minut), wsypałam mąkę z proszkiem i delikatnie wymieszałam, wlałam do dużej prostokątnej blachy i piekłam ok 15 minut w 170 stopniach.
Jabłka obrałam, pozbawiłam gniazd nasiennych, pokroiłam na kawałki, przełożyłam do rondla i dusiłam do czasu częściowego rozpadnięcia się jabłek ( ma powstać mus z kawałeczkami jabłek), dodałam galaretki, wymieszałam i odstawiłam do przestudzenia.
Na biszkopt wyłożyłam jabłka i pozostawiłam do zastygnięcia.
Śmietanę wraz z cukrem ubiłam na krem, wyłożyłam na jabłka i posypałam kakao.



1 komentarz: