piątek, 3 czerwca 2016

Kawa po gruzińsku.


Obudziliśmy się dziś rano i stwierdziliśmy że za oknem piękne słonko a więc dużo pracy, pikuję sadzonki papryki i ziół a na zrobienie czeka jeszcze dwupiętrowy tort :) Przypomniała mi się kawa która kiedyś piłam u Gruzinów a że to kawa i deser w jednym a w dodatku pyszna, to jest na szybko, moje dziecię z racji wieku pije inkę ;)








2 - 2,5 łyżeczki kawy mielonej
150 ml wody
2 żółtka z uprzednio wyparzonych jajek
2-3 łyżeczki cukru

Kawę zaparzyłam w tygielku ale możecie zrobić ekspresową, żółtka ubiłam z cukrem na puch. Na gorącą kawę (koniecznie gorącą) wyłożyłam pianę z żółtek. 

Kawa jest tak samo niesamowita jak szybka i łatwa w przygotowaniu, słodka i zimna pianka a potem gorąca, gorzka i aromatyczna kawa przy każdym łyku, mmm... cudo :) 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz